Sztuczna inteligencja, własność intelektualna i raport Instytutu Alana Turinga
- Katarzyna Celińska

- 9 gru 2025
- 2 minut(y) czytania
Szybki rozwój generatywnej sztucznej inteligencji wywołał jedną z najgłębszych debat we współczesnej technologii: co stanie się z prawami autorskimi i własnością intelektualną, gdy maszyny będą w stanie tworzyć, remiksować i regenerować treści na dużą skalę?
Raport Instytutu Alana Turinga „Creative Grey Zones: Generative AI, Creative Practice, and Copyright” (Kreatywne szare strefy: generatywna sztuczna inteligencja, praktyka twórcza i prawa autorskie) dogłębnie analizuje tę kwestię, pokazując, w jaki sposób sztuczna inteligencja przesuwa granice tradycyjnych ram własności intelektualnej i zmusza twórców, decydentów i technologów do ponownego przemyślenia znaczenia „autorstwa” w erze cyfrowej.
W swoich wykładach na temat ryzyka związanego ze sztuczną inteligencją podkreślałem ryzyko związane z własnością intelektualną, zwłaszcza podczas omawiania kwestii zarządzania danymi, ujawniania zestawów szkoleniowych i odpowiedzialności za wyniki. Pamiętam, jak mówiłem studentom, że sztuczna inteligencja może zmienić prawo autorskie, jakie znamy. Pamiętam również rozmowy z rodziną mojej dziewczyny — wielu z nich to artyści — którzy wyrażali prawdziwą obawę, że narzędzia sztucznej inteligencji mogą podważyć ich prawa, osłabić ich oryginalność lub zmienić przeznaczenie ich dzieł bez ich zgody.

Foto: https://pl.freepik.com/
✅ Szare strefy AI
Nie ma jednoznacznej zgody co do:
➡️ tego, co stanowi „oryginalność”,
➡️ tego, kto jest właścicielem praw do dzieła wygenerowanego przez AI,
➡️ tego, czy szkolenie na podstawie dzieł chronionych prawem autorskim jest dopuszczalne,
➡️ oraz tego, w jakim stopniu udział człowieka jest niezbędny do ochrony praw autorskich.
✅ Artyści stoją w obliczu niejasności
Twórcy, z którymi przeprowadzono wywiady w ramach badania, wyrazili głębokie zaniepokojenie:
➡️ nieuprawnionym wykorzystaniem ich dzieł w zbiorach danych szkoleniowych,
➡️ trudnością w udowodnieniu naruszenia praw autorskich, gdy obrazy generowane przez sztuczną inteligencję przypominają ich styl,
➡️ utratą reputacji, jeśli wyniki generowane przez sztuczną inteligencję naśladują ich dzieła,
➡️ ekonomiczną dyslokacją w branżach kreatywnych.
✅ Ludzka kreatywność
Granice między:
➡️ inspiracją,
➡️ naśladownictwem,
➡️ przywłaszczeniem,
➡️ a naruszeniem praw autorskich stają się coraz bardziej zatarte.
✅ Ramy praw autorskich
W raporcie zauważono, że obecne prawo autorskie zostało stworzone z myślą o twórcach ludzkich, a nie modelach probabilistycznych.
Organy regulacyjne stoją obecnie przed fundamentalnymi pytaniami dotyczącymi:
➡️ przejrzystości zbiorów danych,
➡️ modeli licencjonowania danych szkoleniowych,
➡️ możliwości ochrony wyników działania sztucznej inteligencji,
➡️ oraz odpowiedzialności w przypadku niepowodzeń.
✅ Przejrzystość
W wywiadach artyści konsekwentnie domagali się:
➡️ wglądu w dane, na których szkolone są systemy sztucznej inteligencji,
➡️ mechanizmów umożliwiających wyrażenie zgody lub odmowę,
➡️ modeli wynagrodzenia,
➡️ oraz odpowiedzialności za nadużycia.
Z perspektywy GRC:
✅ Dane szkoleniowe
➡️ Czy wykorzystano treści chronione prawem autorskim?
➡️ Czy uzyskały one licencję?
➡️ Czy możemy to udowodnić?
✅ Ryzyko związane z wynikami
➡️ Czy wygenerowane treści mogą naruszać czyjeś prawa?
➡️ Czy mogą być „zbyt podobne” do stylu żyjącego artysty?
➡️ Czy organizacja posiada politykę zapobiegania nadużyciom pochodnych?
✅ Zgodność z przepisami
Nowe regulacje wymagają:
➡️ przejrzystości zbiorów danych,
➡️ śledzenia pochodzenia,
➡️ dokumentacji modeli.
Autor: Sebastian Burgemejster



Komentarze